Korek w mieście – jak jeździć motocyklem, aby nie stracić zdrowia i maszyny?

Jeszcze do niedawna nikt nie słyszał o motocyklowych korkach, jednak od jakiegoś czasu te najzwyczajniej w świecie również się zdarzają. Dziś postaram się przybliżyć Wam, jak poruszać się w korkach, aby nie tylko nie denerwować innych użytkowników ruchu, ale przede wszystkim, aby nie uszkodzić własnego jednośladu.

Zapewne zdajesz sobie sprawę z faktu, że wiele osób zaopatrzyło się w jednoślad, aby nie stać w gigantycznych korkach, które w dużych miastach są codziennością. Być może jesteś jedną z tych osób. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie okazało się, że Ci, którzy posiadają skuterki (czyli jednoślad, który zgodnie z ustawą, może prowadzić osoba posiadająca prawo jazdy kategorii B powyżej 3 lat) stali się uciążliwi nie tylko dla kierowców samochodów, ale również motocyklistów, którzy omijają samochody na pełnowymiarowych motocyklach.

Jak radzić sobie z kierowcami skuterów?

Jeżeli jesteś motocyklistą, zapewne drażnią Cię osoby, które tamują ruch na swoich skuterach. I nie chodzi tutaj o popisową szybką jazdę, bowiem o tę w korkach trudno, jednak o płynność przejazdu, którą możesz osiągnąć jadąc na motorze.

Ci, którzy posiadają małe doświadczenie w jeździe i równie małe motocykle lub skutery często są powodem wypadków na drodze. Dlaczego? Otóż myślą, że wszystko im wolno, jednak hamują ruch pomimo tego, że między samochodami mogliby swobodnie przejechać. Często też zwalniają, gdy widzą, że auto przed nimi włącza kierunkowskaz, aby zmienić pas. Ludzie, trochę więcej wigoru i odwagi. Przecież jeśli jedziesz danym pasem, kierowca musi Cię przepuścić. Po co gwałtownie hamujesz? Takim zachowaniem nie tylko stwarzasz zagrożenie na drodze, ale również niepotrzebnie zużywasz części motocyklowe, które znajdują się w Twojej maszynie. No chyba, że lubisz odwiedzać sklepy motoryzacyjne i tam zostawiać ciężko zarobione pieniądze. Jeśli tak jest – rób tak dalej, ale gwarantuję Ci, że prędzej czy później trafisz na motocyklistę, który nie przebierając w słowach zwróci uwagę na Twoje zachowanie. Chcesz tego? Na pewno nie.

Konflikt interesów – duże motocykle kontra małe

Jeśli masz odrobinę oleju w głowie, na pewno nie będziesz chciał dopuścić do konfliktu z motocyklistą, który posiada większą maszynę od Twojej. Ustąpisz mu miejsca. Co jednak, kiedy to Ty będziesz owym motocyklistą, a drogę zastąpi Ci inny, mniej doświadczony kolega na mniejszej maszynie? Czy warto go straszyć, pomrukiwać na niego? Raczej nic tym nie osiągniesz. Facet, a co gorsza kobieta, zestresuje się i w najlepszym wypadku będzie jechała całą drogę zestresowana, zaś w najgorszym, doprowadzi do wypadku.

Jak jechać, aby wszyscy byli szczęśliwi?

Kiedy jesteś uczestnikiem ruchu, nieważne, czy jedziesz samochodem, motocyklem, czy skuterem, ważne, abyś myślał nie tylko o sobie i swojej wygodzie, ale także o bezpieczeństwie innych uczestników ruchu. Pamiętaj zatem o tym, aby jechać dynamicznie, patrz w lusterka. Zachowuj się tak, aby inni nie wywierali na Ciebie presji. Nic się nie stanie, jeśli raz czy drugi przepuścisz innego uczestnika ruchu. Istnieje bowiem coś takiego, jak kultura ruchu drogowego. Dlatego, jeśli ktoś ustąpi Ci miejsca, odwdzięcz się skinieniem głowy lub machnięciem ręką. Jeśli jednak trafisz na osobę, która nie tylko jest nieuprzejma, ale również nie dostosowuje się do jazdy innych, nie zadzieraj z nim niepotrzebnie. Nie dojeżdżaj do błotnika, nie trąb po kilka razy. Tobie to nic nie da, a osoba przed Tobą może popełnić błąd, który zarówno jego, jak i Ciebie może dużo kosztować. Oszczędź sobie kłopotów.

Dodaj komentarz